Strhttp://mama-idealna.blogspot.com/search/label/Dzie%C5%84%20po%20dniuony

środa, 1 października 2014

BLW - baby led weaning w teorii

BLW czyli wprowadzanie stałych pokarmów pozwalając dziecku na wybór. Rodzic decyduje o porze posiłku i co będzie podane, a dziecko wybiera co chce zjeść i w jakiej ilości. Posiłki podaje się w czasie tych spożywanych przez całą rodzinę, najlepiej gdy wszyscy jedzą to samo. Dziecko uczy się samodzielności, pogłębia się jego kontakt z rodziną, nie będzie marudziło, zje tyle ile będzie potrzebowało (to już w dalszym etapie), a co najważniejsze poznaje smaki, zapachy, kolory i konsystencję, ćwiczy koordynację ruchową, zręczność, nabiera nowych umiejętności. Na start nie serwujemy dziecku wykwintnych dań, nie obowiązuje też jadłospis ani plan dnia. Dziecko powinno dostawać zdrową żywność w najprostszej postaci tak by mogło dotknąć i posmakować, jednak na początku nie ma co liczyć na to, że wszystko będzie zjedzone, a dookoła krzesełka będzie czysto. Liczy się efekt końcowy. Wprowadzanie pokarmów ma być nauką, zachętą i zabawą tak, aby w przyszłości nasze dziecko było zawsze chętne do posiłku. Odrzucamy więc łyżeczki i pozwalamy naszemu bobasowi na świadomy wybór :) Posiłki mleczne i te z piersi i z butelki cały czas powinny być główną częścią diety. Na początku podajemy dziecku po ok. 2 kawałki jedzenia (ja na pierwszy raz dałam 2 surowe mini marcheweczki i 3 słupki jabłka). Dla dziecka jest to nowość i eksperyment, wsadza jedzenie do buzi nie wiedząc jeszcze do czego ono służy i tu obserwujemy zaskoczenie :) Nowa konsystencja i smak zachęca dziecko do sięgania po kolejne kawałki. Ważne, aby na tacce znalazły się różne kolory, smaki, kształty i rozmiary. Maluch podczas posiłku powinien być w dobrym humorze (przede wszystkim musi być wyspany) i ma przy nim spędzić tyle czasu ile sobie zażyczy. Nikt też nie powinien pomagać i wkładać dziecku kawałków jedzenia do buzi. Obowiązuje też całkowity nadzór nad dzieckiem w czasie posiłku, a każdy z opiekunów powinien wiedzieć na czym BLW polega.

Dziecko jest gotowe gdy potrafi samodzielnie siedzieć (nie może być zgarbione ani pokrzywione), umie chwytać przedmioty i wsadza je do buzi oraz żuje i przeżuwa.

Jak podajemy?
Warzywa mogą być gotowane, pieczone, grillowane lub smażone, ale na tyle twarde żeby dały się utrzymać w rączce. Podawać możemy na różne soposoby, np. fasolka szparagowa, szparagi - ucinamy końcówki; kalafior, brokuły - w różyczkach z łodygą; ziemniaki, kabaczki, buraki, ogórki- słupki, kliny (dł.5cm,szer.1-2cm); papryka - grube paski; pomidory - ćwiartki; sałata - paski.
Owoce - obieramy (przynajmniej na początku), pozbawiamy pestek, myjemy, mogą być pokrojone w ćwiartki, kliny lub w całości (maliny, truskawki).
Makaron - wybieramy te największe (muszle, rurki), najlepiej o skręconym kształcie(świderki) lub długie (spaghetti). Mięso - kroimy na długie paski lub podajemy mielone, aby mogło sobie nabrać do piąstki. Z kiełbas, parówek usuwamy skórki, a z mięsa i ryb chrząstki i kostki.
Chleb - na początek podajemy pokrojony w słupki, paski, trójkąty.
Płynne pokarmy podajemy o takiej konsystencji, by na początek dziecko mogło sobie nabrać do rączki, jako zagęszczacze stosujemy ryż, kawałki chleba i makaronu. Z czasem dziecko będzie potrafiło maczać np. chleb w zupie czy sosie.
Do posiłków podajemy dziecku wodę w małym kubeczku (np. my mamy kubeczek Doidy i niekapek).

Czego unikamy?
Przede wszystkim soli i cukru, a także alergenów (jeśli dziecko jest uczulone na mleko krowie, jajka, orzeszki, gluten, soję, ryby, owoce morza, cytrusy, pomidory, truskawki), fast foodów, dodatków konserwujących, ulepszających smak i substancji słodzących (E, glutaminian sodu), jajek na miękko (ryzyko salmonelli), tłuszczów trans (w gotowych ciastach, herbatnikach, chipsach, smalcu), otrębów i dużej zawartości błonnika, napojów gazowanych, zawierających kofeinę, sztuczne dodatki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz :)