Strhttp://mama-idealna.blogspot.com/search/label/Dzie%C5%84%20po%20dniuony

piątek, 24 października 2014

Endometrioza cz.1 - Moja historia

Endometrioza ?? Jeszcze 5 lat temu nie wiedziałam, że coś takiego istnieje. Diagnoza lekarza w klinice leczenia niepłodności nie brzmiała entuzjastycznie, ale też powiedział to tak jakby nigdy nic - "Ma pani torbiel czekoladową. Jest pani chora na endometriozę". Zostawił mnie z niewiedzą samą sobie. No i myśl człowieku co chcesz. I pomyślałam ... Przed sobą miałam 50km za kierownicą, jechałam i płakałam, bo pomyślałam, że to koniec i nigdy nie będę miała dzieci. Oczywiście zadzwoniłam do swojego lekarza i jeszcze tego samego dnia przyjął mnie w swoim gabinecie i potwierdził diagnozę.
Od początku.
Mając 16lat pierwszy raz trafiłam do szpitala z ogromnym bólem miesiączkowym, potem stało się to normą. Lekarze twierdzili, że to zapalenie jajników i standardowo zostawiali mnie na oddziale na antybiotykoterapię. Niestety męczyłam się około 10lat - co miesiąc ketonal w zastrzyku był normą, do tego masa nospy i przeróżnych przeciwbólowych, ale przyszedł moment, że już nie dawałam rady, waga leciała w dół, ból pleców nie pozwalał wstawać z łóżka, ciągłe problemy żołądkowe zmuszały do testowania coraz to nowych "zdrowych" diet. Nic nie pomagało. Doszedł kolejny znaczący problem - nie mogłam zajść w ciążę i z każdym miesiącem oprócz bólu fizycznego odczuwałam ból psychiczny. Dopiero pojawienie się po tylu latach torbieli otworzyło oczy mi i mojemu lekarzowi i nakierowało na prawidłową drogę leczenia. W międzyczasie jeździłam do kliniki, ale o tym innym razem. W krótkim czasie wylądowałam na stole operacyjnym, a po laparoskopii zaczęłam nowe życie - 2 tygodnie po, gdy ból ustąpił widziałam pierwsze oznaki poprawy zdrowia, zaczęłam przybierać na wadze, mogłam normalnie funkcjonować, no i zaczęłam brać lek na endometriozę Visanne więc nie miesiączkowałam - to był dla mnie ogromny odpoczynek. W przerwach pomiędzy braniem Visanne wracałam do kliniki jednak nadal nie mogłam zajść w ciążę. Tak minęło kolejne 3lata - wyciszanie organizmu na Visanne i inseminacje w klinice. Zmęczona życiem i ciągłymi staraniami postanowiłam, że tym razem lek będę brała maksymalny okres czasu, ale po 9miesiącach pojawiły się plamienia więc zdecydowałam, że 3 miesiące odpocznę od tabletek. Po kilku dniach od odstawienia pojawiła się miesiączka, jednak następnej już nie było ...

BYŁAM W CIĄŻY !!!!

Jaka była moja radość wie tylko ta, która pragnęła tego całym sercem, ta która przez wiele lat czekała na tą chwilę z niecierpliwością i żalem. Ja czekałam 8lat ...

5 komentarzy:

  1. Kochana, widzę że bardzo dużo przeszłaś i tym bardziej gratuluję, że możesz się cieszyć już swoim małym skarbem! Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo przeszłaś. Cieszę się że się udało i zostałaś mamusią. Wiem jak to boli gdy bardzo chce się zajść w ciążę i nic z tego nie wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki tym wieloletnim staraniom chyba bardziej doceniam to co mam :)

      Usuń
  3. Ciężkie przeżycia za Tobą,ale gratuluję, że w końcu się udało i tak jak napisałaś w najmniej spodziewanym momencie :)
    Dziękuję za odwiedziny i komentarz :) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz :)