Strhttp://mama-idealna.blogspot.com/search/label/Dzie%C5%84%20po%20dniuony

czwartek, 30 października 2014

Jak tv pokazuje rodzicielstwo ...


Oglądam Pytanie na śniadanie i zapowiedz - "Jak poradzić sobie z małym terrorystą?". Oooo, to chyba o dzieciach z al kaidy będzie ... hahaha. A jednak nie. W tv ciągle pokazują jak szkolić dzieci, co jest dla nich najlepsze, jak postępować z niejadkiem, z niegrzecznym dzieckiem, rozwrzeszczanym, takim co to spać samo nie chce. Dzieci jak widać są złem koniecznym, trzeba je tępić i gnębić, bo inaczej przejmą nad nami kontrolę, zmanipulują i wykończą.
"Jak poradzić sobie z dzieckiem, które nie odstępuje mamy na krok?"
No i siedzi mama i opowiada jakie dziecko odstawia numery, jak ciągle chce się przytulać, ale przyznaje że uwielbia to.
Odetchnęłam :)
Jednak pani psycholog opowiada, że to my przyzwyczajamy dziecko do bliskości i najlepiej dbać o to żeby dziecko było już od urodzenia z dala od mamy, bo inaczej będziemy "mamą kwoką". No i trzeba też przemówić sobie do rozsądku, że bez nas dziecko też będzie szczęśliwe, żeby nie koncentrować się na płaczu dziecka i podchodzić do tego spokojnie.
Mama broni się, że jeszcze nie czas na samodzielność jednak pani psycholog nie odpuszcza i karze jej się uspokoić, a prowadząca poucza ją, że w studiu dziecku nic się nie stanie więc po co ta nieszczęsna mama tak się rozgląda za swoim szkrabem :)
Śmieszne, a jednak tragiczne w moich oczach, bo później jedna z drugą wezmą sobie takie rady do serca, a jeszcze jak babcia powie "bo pani w tv mówiła..." to przecież głupio będzie własne dziecko przytulać :)
Podążajmy za potrzebami dziecka i nie słuchajmy takich dobrych rad ...
Przytulajmy, całujmy, bądźmy przy naszych dzieciach. Niech czują naszą bliskość i wiedzą, że mają na kogo liczyć. Niech wyrastają na czułych i mądrych ludzi.

4 komentarze:

  1. Ci jak coś palną w tej telewizji to nie wiadomo czy się śmiać czy płakać . Czasem powinni się zastanowić nad tym jaki reportaż i co w nim powiedzą , bo to prawda , jeśli jakaś mama sie posłucha to jej maluch będzie miał że tak powiem "lipie" i wszytko przez panią "psycholog" z telewizji .
    Nie wyobrażam sobie , że Papisia chcę się do mnie przytulic ( 30 raz tego dnia ) a ja co mam jej powiedzieć .. Ej niunia na dziś przekroczyłaś limit idź przytul misia ..

    Pozdrawiamy ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odniosłam wrażenie, że ta mądra pani psycholog nie ma własnych dzieci :) Życie nauczy ją przytulania :)

      Usuń
  2. Ja jestem zwolenniczką rodzicielstwa bliskości, chociaż czuję na sobie presję otoczenia, że to coś złego :-(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety większość ludzi uważa, że przytulając, nosząc, śpiąc z dzieckiem, rozpuszczamy je i nic dobrego z tego nie będzie. Nie rozumieją naturalnych potrzeb człowieka :( Najlepiej nie przejmować się otoczeniem i skupić się na sobie i dziecku.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz :)