Strhttp://mama-idealna.blogspot.com/search/label/Dzie%C5%84%20po%20dniuony

poniedziałek, 10 listopada 2014

Tylko owoce :)

W ostatnim tygodniu Adaś miał bunt na jedzonko. Obiadki nie przypadły mu do gustu, nawet ulubiona zupa wampirka. Za to był szał na owoce :) - banan, jabłko, gruszka, śliwka a nawet pomarańcza. Wszystko oczywiście w całości i jedzone samodzielnie :) Tak więc niedzielny obiad był podany na słodko - upieczony w rękawie schab w majeranku obłożony jabłkami był soczysty i smakowity :) No i to był strzał w dziesiątkę - obiadek zjedzony :)

A tu kilka fotek z zajadania się owocami:





10 komentarzy:

  1. To świetnie, że Twój synek lubi owoce. Do obiadków zapewne też wkrótce wróci. U nas to tak falami idzie. Chwilowo owoce poszły w odstawkę, a królują kanapki :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do kanapek nam chyba jeszcze daleko :) ale chciałabym żeby chociaż mięsko wchodziło bez problemu, a tu bez owocka nic z tego - wczoraj do królika dołożyłam gruszkę :D

      Usuń
  2. Przesłodki maluch :) Moja kochana uwielbia banany :) Pozdrawiam i nominuje Twój blog do Liebster blog award, szczegóły u mnie http://insideourhome.blogspot.com/2014/11/liebster-blog-again.html

    Serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och... kolejna nominacja :) Dziękuję :)

      Usuń
  3. U nas mięsko nie było lubiane pod żadną postacią gdy córka była taka mała. Z tego dwa razy musiałam jej podawać żelazo bo miała niedobory. Do dziś a ma już 4 latka za mięsem nie przepada.

    Adaś jest przesłodki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mięsko wróci do łask :) Wczoraj wyjaśniło się co jest przyczyną niejedzenia obiadków - ząbkowania ciąg dalszy :)

      Usuń
  4. Mega słodziak ;) Natan tez tak wcina owoce :)
    Smacznego Adasiu :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Mały Słodziaczek, aż mi się zatęskniło za takim maluchem :) Nie martw się Adaś wróci do obiadków. U nas też owoce były swego czasu numer 1, ale potem nadszedł kolejny etap wzrostu i chłopcy potrzebowali więcej jedzenia. Owoce stały się dodatkiem albo przekąską. I tak jest do dzisiaj. U obu chłopców było tak samo i to w bardzo zbliżonym wieku. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to przejściowe. Cały czas podstawiam mięsko, ale nadal Adaś jest na nie :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz :)