Strhttp://mama-idealna.blogspot.com/search/label/Dzie%C5%84%20po%20dniuony

piątek, 9 stycznia 2015

Bezdech u dziecka podczas płaczu - pierwsza pomoc

Temat zapowietrzania się, zanoszenia czy też bezdechu u dziecka jest pewnie znamy każdemu rodzicowi i każdy boi się takiej sytuacji.
Ja zaczęłam wnikać w temat przez przypadek, bo do tej pory myślałam, że zapowietrzanie się u niemowląt podczas stresu czy płaczu to coś normalnego.

Pierwszy raz, kiedy Adaś "zaniósł się" podczas płaczu miał miejsce w gabinecie lekarskim i całe szczęście, bo ja byłam w takim szoku, że nie wiedziałam co zrobić. Zaczął płakać i po chwili zrobił się bordowy, siny, otworzył buzie, znieruchomiał i czas jakby się zatrzymał. Pielęgniarka dmuchała mu w twarz i wszystko wróciło do normy. Od tamtej pory Adaś serwuje mi taką dawkę emocji, gdy się uderzy za mocno, jest zdenerwowany, przestraszy się lub po prostu nie chcę mu dać czegoś co mu się umyśliło w danym momencie. Zazwyczaj pomaga dmuchnięcie i przytulenie jednak nie chcę doczekać momentu, gdy to nie zda egzaminu.

Co robić gdy podczas płaczu wystąpi bezdech?

- Przede wszystkim zachowaj spokój!
- Gdy widzisz, że dziecko wpada w histerię spróbuj odwrócić jego uwagę.
- Dmuchnij dziecku w twarz.
- Zabierz dziecko w miejsce gdzie może złapać świeże powietrze - do otwartego okna, na balkon, na dwór.
- Pryśnij na dziecko wodą, klepnij je w twarz lub pośladki. Nie potrząsaj dzieckiem!
- Pochyl dziecko do przodu i klepnij delikatnie w plecy.
- Przytul dziecko i pozwól, aby uspokoiło się w twoich ramionach.
- Jeśli dziecko nie oddycha ułóż je płasko i delikatnie odchyl jego główkę do tyłu, obejmij swoimi ustami usta i nos dziecka, wykonaj 5 oddechów ratowniczych. Jeśli nadal nie oddycha rozpocznij reanimację (Wykonaj dwa sztuczne oddechy i sprawdź puls. Jeśli go nie wyczuwasz, przyłóż czubki trzeciego i czwartego palca do mostka dziecka, około centymetra poniżej poziomu sutków. Wykonuj masaż serca w tempie co najmniej 100 uciśnięć na minutę, uciskając klatkę piersiową tak, aby obniżała się o 1-2 cm lub 2-3 cm u dzieci powyżej roku. Co pięć uciśnięć wykonuj jeden sztuczny oddech. Co minutę sprawdzaj puls.), wezwij pogotowie 112 lub 999.

Zdarza się, że dzieci podczas takiego "zanoszenia się" tracą przytomność. Utrata przytomności podczas bezdechu to naturalna reakcja obronna organizmu, która pozwala szybciej złapać oddech.

Bezdechy nie są niebezpieczne, nie zagrażają życiu, ale mogą być symptomem np. arytmii serca, padaczki czy też anemii. Jeśli bezdech zdarza się często lub dziecko traci przytomność należy skonsultować się z pediatrą.

Mam nadzieję, że nie będziecie mieli takiej sytuacji, ale jeśli Wam się przytrafi warto zapamiętać choć część z powyższych rad i pomóc maluchowi.

20 komentarzy:

  1. Nie chcę nigdy doświadczyć tego zdarzenia... zresztą jak każda matka albo osoba mająca styczność z dziećmi. Ale dobrze jest, by informowano nas i uczono jak mamy w takim momencie postąpić. Wówczas ważna jest każda chwila....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nigdzie nie przyuczają mam do zachowań w takich przypadkach, a szkoda :/

      Usuń
    2. Dwa razy miałam taką sytuację ze swoja 3 letnią córeczką ,straszne to jest ,robiłam to co jest napisane w tekście ale czas jakby się zatrzymał ...dopóki nie wydała głosu .Dodam że jestem pielęgniarką ,niby wszystko wiem ale jest to trudna sytuacja,szczególnie jeśli chodzi o swoje dziecko

      Usuń
  2. Wiem, że takie sytuacje mogą się zdarzyć, mój najmłodszy brat tak się czasem zachowywał. Na szczęście nie doświadczyłam tego z moim synkiem i oby nic takiego się nie wydarzyło. Dziękuję za lekcję postępowania w takich przypadkach, zapamiętam ją, oby nie była mi potrzebna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej mieć wiedzę, która się nie przyda niż nie wiedzieć co robić gdyby coś się stało.

      Usuń
  3. Bardzo przydatny post. Dziewczyna, z którą leżałam w sali po porodzie opowiadała o niebezpieczeństwie zanoszenia się płaczem - mówiła, że klaps pomoże. Nie miałam takiej sytuacji na szczęście, ale dobrze wiedzieć,.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że ta wiedza nigdy mi się nie przyda, ale obowiązkiem matki jest wiedzieć jak reagować

    OdpowiedzUsuń
  5. u nas zdarzyło się to chyba 3 raz, raz u rehabilitantki i dwa razy w domu, gdy sie uderzył i przewrócił. Wszystko skonczyło się dobrze, ale dla mnie to były chwile grozy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście!
      Dla rodzica takie rzeczy mogą skończyć się zawałem ...

      Usuń
  6. Edukacyjny wpis a to jest bardzo ważne, wiedza jak działać w określonych sytuacjach jest bardzo ważna dlatego nauka "pierwszej pomocy" to proces ciągłego dokształcania... bo w końcu przezorny zawsze ubezpieczony. W tym przypadku w wiedzę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Super wpis! Świadomość kroków jakie należy podjąć podczas takich przypadków jest na wagę złota!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super wpis bardzo mi pomógł właśnie miałam taka sytuacje z córką 2,5 letnia . Wcześniej także miała częste zapowietrzanie się przy płaczu . Zdenerwowała się gdy przy zabawie pies zabrał jej piłkę , przez 10 sekund nie oddychała dmuchałam do buzi lecz tym razem to nie pomogło zrobiła sięn sina i straciła przytomność miała otwarte oczy mętne i przelewała mi sie przez ręce . to był straszne spanikowałam zaczelam krzyczec a ona nic myślałam ze zawału dostane trwało to tak szybko że nie wiedziałam co dalej robic , mąż połozyl ją na przedramię i klepał w polecki tak jak przy zadławieniu i to na szczeście pomogło odzyskała przytomność i zaczeła znowu płakać . Tak się wystraszyłam ze przez godzine nie mogłam dojść do siebie .... nikomu tego nie życzę to było okopne i najgorsze przezycie w zyciu odrazu przelecialo mi cale zycie przed oczami.... od paru dni jest lepiej nauczylam sie kontrolowac jej płacz , gdy widze ze zaczyna sie zapowietrzac staram sie ją zagadać np. ooo zobacz kochanie tam leci ptaszek itd....

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętajcie że pojemność płuc u niemowląt i dzieci jest o wiele mniejsza niż u dorosłego człowieka więc wdechy ratownicze muszą być odpowiednie do pojemności płuc dziecka!!! Na szkoleniach uczą że pojemność płuc niemowlaka to pojemność ust dorosłego...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mojej 10 miesięcznej córeczce zdarzyło się już to 2 razy. Na szczęście wystarczyło klepnięcie w plecy i wszystko wrórciło do normy. Bardzo mnie wystraszyła. Na szczęście intuicyjnie wiedziałam co zrobić, ale i tak byłam bardzo zdenerwowana. Teraz staram się odwracać jej uwagę i od razu proponować coś innego do zabawy zeby nie zaczęła histeryzować...

    OdpowiedzUsuń
  11. Każda mama powinna znać zasady postępowania na pamięć. U mnie w ośrodku udostępniane są specjalne ulotki związane z pierwszą pomocą dla dzieci i niemowląt - warto mieć w domu taki egzemplarz w razie czego.

    OdpowiedzUsuń
  12. u mojego synka (półtora miesiąca) zdarza się to nagminnie- minimum 2-3 razy dziennie. Trwa ok. 5 sekund. Bordowy zrobił się dwa razy. Nie traci przytomności, tylko traci oddech. Takie sytuacje zdarzają się przy płaczu i czasem przy łapczywym jedzeniu...
    Jutro idę do przychodni (pediatra na moje pytanie "czy to normalne", odpowiedziała, że jeśli trwa to ok. 5 sek, to tak i żeby się nie przejmować... Ale... Idę sprawdzić opinię innego lekarza. Pozdrawiam i życzę jak najmniej takich sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam to samo dziś rano. Matko jak ja się przestraszyłam przez kilka sekund przeleciało mi całe 8miesięcy mojej córeczki. Dobrze, że pamiętałam co mówiła mi położna jak Maja była malutka "gdy dziecko zanosi się płaczem dmuchnij mu w twarz". To jest straszne przeżycie nie życzę tego żadnej mamusi Od tego wydarzenia ciagle patrze na malutką czy nic jej nie jest. Ciężko mi dojść do siebie po tym zdarzeniu.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz :)